Strefa ślubu
Ślub większości z nas, jeśli nie wszystkim, kojarzy się z założeniem własnej rodziny, usamodzielnieniem się, wkroczeniem na nową drogę życia i kroczeniem nią już jako małżeństwo.
Na pewno dzień ślubu jest najważniejszym wydarzeniem w życiu.
Taką definicję można znaleźć gdzieś w odmętach Sieci, ale z perspektywy fotografa ślubnego mogę dodać jeszcze, że jest to też najbardziej zwariowany dzień w życiu każdej młodej pary.
Nie nazywam się profesjonalistą, nie używam lustrzanek cyfrowych kosztujących po dwadzieścia tysięcy złotych za sztukę, nie bywam na targach ślubnych i nie reklamuję się maniakalnie wykrzykując jaki to jestem zajebisty – najwięcej uwagi poświęcam na doskonaleniu swoich umiejętności i dążeniu do momentu, w którym przeglądając swoje zdjęcia powiem „O, to jest dobre”. Dotyczy to każdej sfery fotografii, jaką się zajmuję.
A dlaczego fotografia ślubna?
Odpowiedzialność i zaufanie drugiego człowieka jest uzależniające – więc po prostu jestem uzależniony od poczucia obowiązku wobec młodej pary, niezwykłą satysfakcję daje mi „uśmiechnięcie” ludzi, którzy dobrze bawią się przed moim obiektywem. Po za tym uwielbiam śluby :)
Jak wygląda system mojej pracy podczas Waszego dnia?
Jestem z Panną Młodą od rana – przy makeup’ie i układaniu fryzury.
Jeśli Pan Młody nie mieszka 150 km dalej od Panny Młodej, wyskakuję zobić i jemu kilka zdjęć – choć szczerze przyznaje, że panowie przeważnie zawodzą niechęcią do zdjęć ze swoich przygotowań.
A co jest fajnego w takich zdjęciach?
W wieku lat dziewięćdziesięciu czasami psuje się pamięć i myślę, że fajnie jest mieć wtedy wspomnienia na papierze i dowód, że kiedyś byliście piękni i gładcy :)
Między przygotowaniami, a błogosławieństwem zazwyczaj powstaje duża przepaść czasowa, w trakcie której możemy zrobić kilka pozowanych zdjęć z rodziną, które będą cieszyć oko w ślubnym albumie.
Możemy rozwiesić artystycznie suknie ślubną w pokoju i sfotografować jej piękne detale.
W między czasie jeszcze powstaje fotograficzny reportaż tego, co dzieje się wokół – na zdjęciach możecie zobaczyć na przykład kuzynkę układającą sobie włosy, albo dziadka który akurat odpala fajkę :)
Tak naprawdę wszystko zależy od tego, czego ode mnie oczekujecie. To bardzo ważne – powiedzieć mi o tym.
Następnie błogosławieństwo, tuż po – poprawa makijażu wszystkich pań, które w trakcie owego błogosławieństwa się wzruszyły :)
W kościele od czasu do czasu spójrzcie w stronę mojego aparatu, uśmiechnijcie się – ja wiem, że Pan Młody w trakcie może odczuwać stres zbliżającą się powoli przysięgą małżeńską – ale czułe, ukradkowe spojrzenie na ukochaną może być owocem pięknej fotografi.
W trakcie, gdy wszysycy przybyli na Wasz ślub składają gratulacje – nie odstępuję Was ani na chwilę.
I wesele.
Zdarza się, że podczas wesela organizujemy „mały plener” – to znaczy zostawiamy na pół godziny gości i wychodzimy w pobliże „domu weselnego”, żeby zrobić Wam kilka zdjęć „na ciepło”. Nie jest to regułą, wszak plener ślubny organizujemy w innym dniu niż ślub.
Jestem z Wami do oczepin włącznie, a w przypadku braku oczepin – a zdarza się tak, godzinę mojego zakończenia pracy ustalamy wspólnie.
Jak wygląda plener ślubny?
Jak już wspomniałem – organizujemy go w innym dniu niż ślub.
Dlaczego?
Też już wspominałem – dzień ślubu to najbardziej zwariowany dzień w Waszym życiu, pełny pozytywnych emocji, ale i stresu, który będzie widoczny na zdjęciach. Dlatego ustalamy inny termin.
Tak naprawdę Pan Młody zawsze wygląda świetnie, a Panna Młoda im naturalniejsza tym piękniejsza – nie potrzebna jest identyczna fryzura czy makijaż. Zdjęcia i tak będą piękne, bo Wy na nich będziecie ! :)
Jak poszukać idealnego miejsca na plener?
Zasugerujcie coś – jestem w stanie zrobić Wam zdjęcia w kilku miejsach, miejscach dla Was ważnych, albo zupełnie przypadkowych, które po prostu Wam się podobają. Nie macie pomysłu? Zostawcie to mnie.
Szerokim łukiem postarajmy się omijać oklepane miejsca, w których wszyscy robią sobie sesje ślubne.
Po co mieć zdjęcia z pleneru ślubnego, które są identyczne jak miliony innych fotografii skoro można poszaleć fotograficznie, w taki sposób, że zapamiętacie ten dzien na długo?
Szukamy niesztampowości, szeroko rozumianej oryginalności i kadrów, które będą przyprawiać Waszych bliskich o zachwyt.
Powoli moją małą tradycją stają się zdjęcia Pary Młodej w towarzystwie starych, zabytkowych aparatów.
Jesteście zainteresowani? Zakładka „kontakt” i zaspokoję Waszą ciekawość dotyczącą szczegółów.
