Posts tagged “focia w lustrze

Autoportret


Poniedziałek.


Lofty

W nieistniejących sieciach jutra, szkicując czasy przeszłe, uśmiecha się szeroko.

/Gdański garnizon, w którym pewna firma postanowiła lofty pobudować i przy okazji zmienić trochę znaczenie tego słowa. Nie potrafię zrozumieć.


Odbicia

Wszelkie odbicia.
Wywalam z siebie zdjęcia, bez dbania o ostrość, światło i tak dalej


Kulturalna wódka

Wódka jest kulturalna nawet przed szóstą nad ranem, gdy z balkonu nad uspokaja nas „przesympatyczny” sąsiąd Katarzyny.
Wtedy płynę, płynę…

Po powrocie natycha mnie na porządki w kuchennych szafkach. Więkoszość herbat jakie posiadam muszę wyrzucić, w wymienionych mieszkały już jakieś bliżej niezidentyfikowane stworzenia.


Swoje Kosmosy

(Chaos jest gdzieś na pewno rozkładając nogi czeka na spektakularne wejście pospolitych kurw nie umiejących nawet przeżegnać się w imię ojca syna i świadomości bo ducha świętego nie ma przecież i nigdy nie było)

Zostawię Sieć, pójdę nad Wodę, i złożywszy ręce w modlitwę za spokój całej nierzeczywistości WszechŚwiata Swojego oddam się słonym kroplom we włosach, na wargach i ramionach. Przeguby mojego miasta pełne są słońca, pomarańczowych oddechów i czerwonych truskawek. Napełniam się tym chaosem ulicznym, opierając się o chłodny metal Twoich oczu, odbijasz mi się w kałużach Kosmosu i pytasz o ten kilkudniowy syf w mieszkaniu, artystyczny nieład mojej twarzy i trzepoczące rzęsy niemych ptaków.
Czytam z tego światła.


Autoportret i inne

Przetrwać.
Nachodzą mnie chmury spowite w szary dym stoickiego spokoju, pokój w pomarańczach i palce pozawijane w czyny. I jeszcze Ty piszesz, po tych kilku latach.
W autobusie gramy w karty, całując się na tylnych siedzeniach, fotele są czerwone.
W domu wyrywamy sobie włosy, rzucając się po drewnianej podłodze szaleństwa.