Lofty
W nieistniejących sieciach jutra, szkicując czasy przeszłe, uśmiecha się szeroko.
/Gdański garnizon, w którym pewna firma postanowiła lofty pobudować i przy okazji zmienić trochę znaczenie tego słowa. Nie potrafię zrozumieć.
W nieistniejących sieciach jutra, szkicując czasy przeszłe, uśmiecha się szeroko.
/Gdański garnizon, w którym pewna firma postanowiła lofty pobudować i przy okazji zmienić trochę znaczenie tego słowa. Nie potrafię zrozumieć.
17/05/2010
Kategorie: Architektura i Dialog, Opuszczone, Portrety
Tagi: focia w lustrze, Garnizon, Gdańsk, Lofty Komentowanie nie jest możliwe

.
