Nie bój się deszczu …
Dzisiaj bardziej obrazy, niż słowa.
Lubię przypadkowość takich wypraw. Wpadam z aparatem w miejsce, które wydawałoby się, znam bardzo dobrze – a w chwilę potem odkrywam coś nowego.
Na zdjęciach opuszczone: Dom Profilaktyczno-Zdrowotny w Orłowie i hotel Miaramar w Sopocie. Wyglądają już zupełnie inaczej, niż kilka miesięcy temu.
Istota zapalania światła.
Istota zapalania światła.
W pokoju.
Spod kołdry niebieskich chmur, balkon z widokiem na życie.
Rozstępy minionego czasu. Bajkowe ogrody, herbaty, kawy i Alicje. Jestem Dziś.





















