Posts tagged “pejzaż wiejski

Wiosna


Migawkowo

W taką pogodę jak dziś (czyt. zimno, zimno i bardzo zimno) niezwykle sympatyczną rzeczą jest popijanie gorącej herbaty z wielkiego kubka i zatapianie się w fotografie z folderu o nazwie „Urlop 2010″ gdzie to słońce uprzejamniało prawie każdy dzień. Na zdjęciach Chociński Młyn, osada leśna z mnóstwem wiejsko-fotograficznie-fotogenicznych smaczkach układających się we wszech-patynę. Stary dworek, który pełnił kiedyś funkcję czegoś na kształt domu dziecka, następnie leśniczówki – w przyszłości blizej jeszcze nieokreślony ośrodek muzealny. Zdjęcia z końca sierpnia.


Wyjazdy

Wiejskie kawy w przecieranych kubkach wypijam na niedokończonym ganku Anny Em.
Chłonę wiatr muskający gołe stopy, bawię się z kotami i niezmiennie palę poranne papierosy.
Anna ostatni dzień jeszcze w pracy, więc z zapasowymi kluczami do jej domu wsiadam na rysiowy rower w kolorze granatowym i wybywam na pobliskie pola coby czekania na nią przebiegało w szybszym tempie – wszak człowiek zajęty nie zwraca uwagi na minuty. I stojąc tak na polnej drodze, chłonąc kolory z każdej strony, z rysiowym rowerem ułożonym umiejętnie w pobliski rów – splatam ręce za głową i mam ochotę krzyczeć z radości posiadania oczu, dzięki którym tak dużo mogę zobaczyć.


Po szóstej


Polny Portret


Małe Podróże

(W drodze – plastyczne chmury spowiły niebo, przy okazji przerwy na papierosa.)


Zagapiłem się trochę

Wolne dni.
Poświęcam się samotności, przykrywam usta milczeniem i słuchając tej swojej dziwnej muzyki przeobrażam się w drzewo. W zielonych gałęziach swoich ramion chowam ptaki głodne bliskości, czarne kruki jutra.