Niebo
Mam ochotę pisać, a kiedy już zasiądę wysublimowanie ruchem zaaferowanej blondynki przed komputerem (z miną bólu spowodowanego wszystkimi grzechami świata) z zaparzoną kawą w filiżance, której kolor wymyślasz codziennie na nowo – pstryk, ochota ulatnia się gdzieś w pomarańczowy pokój i znajdując się po za zasięgiem moich rąk – sobie jest, po prostu.
Małgorzata
Ubieram się w słońce, w habrowe kwiaty jutra i słodki deszcz z wczoraj.
Myśli mi się już, intensywnie i bardzo – czas, w którym siedząc w domu tworzysz rzeczy malutkowielkie na pohybel ciszy, dobra i zła zmieszanego w jeden kolor, łudząco podobny do śmiechu. Powietrze. Co już nie lepiąc się do skóry, jest chłodne, bo chłodem kładzie się na zółtawych słowach, wyciśniętych w chaos. Układam się, powoli i sukcesywnie.
Seria Portretów Dziwnych
Wyobraźnia. Posiadając ją można żłobić w samym sobie jak w glinie, tworząc dosłownie wszystko. Wydaje mi się, że duży udział ma pozytywne nastawienie do własnej osoby, dystans i postrzeganie swoich zalet i wad jako całość, z której można kształtować cuda.




