Posts tagged “stary ZKM

Przebudowa Parku Naukowo-Technologicznego w Gdyni

Na tym terenie, co to się rozrasta monstrualnie owy Park, stały kiedyś magazyny Zakładu Komunikacji Miejskiej. Albo może były to jakieś stacje naprawcze, tudzież zajezdnia? To jest nie ważne :)
Ważne, że zanim wszystko zostało sprzedane pod inwestycję i zburzone – zdąrzyłem wleźć jakoś wybitym oknem do środka i zrobić zdjęcia.
To jedno z bardziej fascynujących miejsc tego typu, w którym byłem – może za sprawą mnóstwa pozostawionych tam przedmiotów?
Zupełnie tak, jakby dosłownie ludzie przed chwilą opuścili to miejsce…
Byłem tam w połowie czerwca tamtego roku.

Wspomniany czerwiec był wtedy bardzo gorący – ze środka wyszedłem nieziemsko przepocony.
W pobliżu znajdował się jeszcze tajemniczy budynek, w którym kiedyś mieściła się chyba jakaś kotłownia czy coś w tym stylu.



I w ten oto sposób wyszedłem ze zdjęć, które czekały na owe wyjście ponad rok czasu. Dziękuję, miło mi ;)


Rozgardiasz

/Po środku martwy chłopiec wyciąga rekę w stronę ust.

I Fell Love.

Upał.
Gorąco.
Zimno.
I czas, który powinien leczyć rany Gdybania Wszędobylskiego. Zataczam się urokliwie, tworząc wokół siebie namacalny chłód zastępujący wszelkość objetą zieloną szelką, klamerką, zapinką. Uczę się lini uśmiechu, rąk, rysów rzęs i ptaków umiejętnie mieszkających tuż pod sklepieniem nieba rozłożonego w błękit. Zataczam się myślowo, utykając na wszystkie nogi (twoje) pocięte w gałęzie drzew, plaster ulicy równo ułożony opaloną dłonią, obrazy wiszące w oknach, wiatr, łzy.
Nie lubić wtorków, to tak jakby czesać się w każdą niedzielą – z błyskiem w oku do lustra krzywo przewieszonego przez ramię młodego boga. Uczę się uczyć. Życie, słowa, miłość (zbyt duże słowo na te czasy … ) – nie lubię płakania, płakania cudzego i obcego mi, bo nie do końca przekonany jestem nad racją tego wszystkiego. Głupia.

/Chaos rozsiadłwszy się na poplamionym fotelu, drąży dziurę w głowie w celach niekomercyjnych. Amen.

/Migawki. Budynek ze zdjęć wyburzają pierwszego lipca.